rutek blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2003

ha i Polska wygrala i to 3-0 ! a szkoda… bo po 3 setach do domu.. a moglibysmy wygrac 3-2 to by bylo ciekawiej :D :p a atmosfera byla wsumie slaba.. nie ma to co mecze kosza :] ale i tak sobie porzyczelismy i wsumie bylo fajnie :] i odrazu juz sie umowilismy wstepnie na wyjazd 12 pazdziernika do koszalina na pierwszy mecz w sezonie anwilu ! :D :) haha :)

A w TV powiedzieli ze dzis Mars przelatywal najblizej polski, a nastepnym razem bedize tak za 60 tys lat :] ha :]

nie malo korzeniowski jest dobry ;] nie dosc ze zdobyl zloto to jeszcze rekord swiata pobil ktory wczesniej nalezal do.. niego :]
jeszcze zeby dzis polacy w siateczke wyrgrali a bedzie super dzionek :) hehs juz nie dlugo na mecz sie zbieram :]

Kolejka

3 komentarzy

Dzis z ranca razem z maslakiem i berciekiem wybralismy sie pod Hale Mistrzow (zdjecie z prawej jak cos:P) w celu zakopow biletow na meczyk w siateczke naszej kadry a mianowicie Polska – Holandia. Wiedzielismy ze kasy juz od godziny otwarte ale mielismy nadzieje ze kolejki nie ma.. ale sie okazalo ze stalismy ponad pol godziny :P al wreszcie sie doczekalismy :D jak sie okazalo to biletow bylo jeszcze sporo a ludzie kupowali tylko na te glowne sektory. nie malo sie kasjerka zdziwila jak jako pierwsi poprosilismy bilety na H1, czyli boczny sektor z ktorego slabo troche widac :P
ale co, sie ma sentyment do miejsc :] w koncu caly sezon koszykowki tam siedzielismy i dopingowalismy Anwil az do zdobycia mistrza kraju :D
a w sorde znow damy popis i pokazemy jak sie dopinguje ! i wcale nie jestesmy najbardziej hamskim sektorem jak to niektorzy w polsce twierdza :D ;]

Festyn

1 komentarz

Ja, brat, maslak i bercik wybralismy sie dis na festyn na lotnisko w kruszynie, zapowiadalo sie ze bedize nudno ale w miescie bylo by nudniej z zalozenia :P
ale okazalo sie ze bylo calkiem fajnie a co najwazniejsze smiesznie :) ciagle sie z czegos smielismy i nabijalismy :)
ogladalismy sobie samoloty, helikoptery, sluchalismy beznadziejnenj muzy czarusia klimczusia :P a na koniec ogladalismy walki rycerzy, i to bylo wsumie najfajniejsze :] ladnie wyrezyserowane pjedynki (ustawione i sprzedane walki ! :P ) a jak ktorys lezal to sie wolalo „dobij go” itd :P
ogolnie bylo calkiem pozytywnie :D

Goscie

3 komentarzy

Jak ja lubie jak do rodzicow przychodza goscie z wodeczka :) i do tego jeszcze browarki sie na stole pojawiaja. mozna sobie wtedy zjesc kolacyjke, popic na trawienie i jest luzik :)

odbylo sie kolejne spotkanie obozu, tym razem nie bylo tych co nie mieli byc :) wiec byl luz :) zaczelo sie na stadionie, krotka wizyta w glowbim a potem na opony bo niektorzy nazekali ze na stadnionie za duzo znajomych innych :P wsumie bylo fajnie :) poprzednio bylo bardziej milej a teraz bardziej smieszniej :) ciekawe czy 3 spotkanie wypali

Spotkanie

4 komentarzy

w poniedzialek o 17 na placu pod pomniekiem zrobilismy zjazd po obozowy, najpierw nastapilo odlaczenie sie czesci od tych ktorych nie chccialismy :P ale to hamskie jest :D :P ale coz, takie jest zycie ;]
potem poszlismy na bulwary i bylo calkiem fajnie :)

A wczoraj rodzice wymyslili sobie zeby pojecahc sobie na jeden dzien do Czestochowy, ale qrde praiwe cala droge padal deszcz…. ale tam w tej bazylice maja niezly skarbiec, jak by miec te wszystkie rzeczy i je sprzedac to chyba do konca zycia to byl bym ustawiony :)
hmm osattnio to mi sie takie rdzinne wyjazdy nawet podobaja.. ale pod warunkiem ze to ja prowadze :P

A dzis kolejne spotkanie poobozowe ale juz beda tylko ci co maja byc, wiec nie bedzie trzeba sie odlanczac i gubic kogos :P tylko qrde ta pogoda nie jest byt obiecujaca… najwyzej zmokniemy :D

Imprezki

3 komentarzy

tyle ludzie mowia ze we włocławku sie nic nie dzieje, wracam z obozu a tu w piatek biesiada kasztelanska i koncert elektrycznych gitar, torche bylo zajebiscie :)
a w sobote warka zrobila strong mena i znow byla fajna zabawa a potem kowalsky i kasia kowalska :)
dzieje sie i to sporo fajnych rzeczy :)

No to wrocilem. Nie bylo mnie cale dwa tygodnie…. jak ja sie stesknilem za moim komputerkiem :P A zmeczony jestem na maxa… taka wczesna godzina a mi sie juz chce spac… ;]
Ogolnie to oboz udal sie calkiem bardzo fajnie ;] Wychowawcy choc co chwila gadali gupoty to zbytnio nie przeszkadzali w mily spedzeniu czasu :) A najgorszy byl kierownik pseudo „mumin” ;p gleba jest bo od pierwszego dnai mial takie przezwisko a do konca nie wiedzial ze to on, i mozna bylo stac kolo niego i mowic „al ten mumin to debil” a on nawet nie reagowal :D :P
Mieszkalem sobie w fajnym pokoiku nak ktorym wywieslismy wywieszke

KOLONIA KARNA
CELA NR 3
OSADZENI
rutek brodzian
cinek rucio

A byl jeszcze drogi taki dobry pokoj a mianowicie 16 a wiec maslak, bercik, filip i michu
i ogolnie ich pokoj dostawal najwieszy opieprz :P
ale jak na posilku siedzielismy w 8 przy jednym stoliku to juz na nas wszystkich najwiecej krzyczal mumin :D :P
ale on byl gupi na maxa :D :P

Taka z ciekawszych przygod to bylo jak z kumplem pilismy w czechach pod sklepem sobie browarka (bylo goraco to trzeba bylo sie schlodzic :D :P ) i podszedl do nas jakis czeski pijaczek, pokazal ze chce lyczka browara, to ja wzialem glebszego i oddalem mu tak na lyka, spjrzal ze malo, wykrzywil sie ale wypil, wzial butelke i wszedl do sklepu, a za chwile wyszedl i dal mi pelna butelke tego samego browca i polazl sobie w swiat ;] szkda ze w PL nie ma takich ludzi….

A qrde jak sie okazalo po powrocie to sie jakis wirus wgral na kompa jak mnie nie bylo i bede musial robic format chyba…. dobrze ze przed wyjazdem na wszelki wypadek zrobilem archiwum najwazniejszych danych :) hehe ;] przynajmniej nic nie strace :D


  • RSS